Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel lniany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel lniany. Pokaż wszystkie posty

14 października 2016

Hair day (5) Maska Ziaja z olejkiem arganowym i tsubaki



Po wczorajszym użyciu sprayu z Yves Rocher, obudziłam się dzisiaj z posklejanymi strąkami nie nadającymi się do niczego, więc niestety znowu musiałam umyć włosy aby móc się jakoś pokazać światu.
Postanowiłam przetestować moje dwie nowości- mydło cedrowe Babuszki Agafii oraz maskę Ziaji z nowej linii której nie udało mi się oprzeć podczas wczorajszych zakupów ;)

1. Mycie: na długość odżywka Hask Monoi Oil, skóra głowy mydło cedrowe Babci Agafii
2. Odżywianie: Maska Ziaja z olejkiem arganowym i tsubaki + łyżeczka oleju z orzechów włoskich- pod czepek i ręcznik na 30 min
3. Stylizacja: żel z siemienia lnianego.

Po pierwszym użyciu mydła cedrowego jestem zachwycona. Ma fajną konsystencję i naprawdę przyjemnie się go używa. Bardzo dobrze myje skórę głowy i włosy.
Nowa maska z Ziaji również mnie zachwyciła. Po pierwsze ma skład jak marzenie- krótki i konkretny. Ponieważ nie zawiera silikonów będzie wspaniałą bazą do mieszanek które chcemy zaaplikować na skórę głowy. Pachnie bardzo przyjemnie, chociaż podejrzewam że nie każdemu przypadnie do gustu jej "perfumowy" zapach. W każdym razie moim zdaniem pachnie dużo lepiej niż Kallos color, którego już nie mogę zdzierżyć :P
Myślę że jest tak dobra, że warto będzie zrobić o niej osobny wpis. Póki co pewne jest że jest tania i ma dobry skład.

Efekt dzisiejszej pielęgnacji:






Włosy są miękkie, gładkie, dociążone, bez puchu i pięknie pachną. Czego chcieć więcej? ;)

3 października 2016

Hair day (3) Olej z orzechów włoskich i złota maska Planeta Organica



Ostatnio sporo eksperymentowałam z nowymi produktami i dodatkami, więc tym razem postanowiłam zadziałać czymś sprawdzonym, tzn. Złotą maską Ajurwedyjską Planeta Organica oraz stylizacją moim świeżo zakonserwowanym żelem lnianym :) Nowością w tym zestawie jest olej z orzechów włoskich, który planuję testować w tym miesiącu.


1. Olej z orzechów włoskich na suche włosy na 1h
2. Mycie szamponem Biovax Naturalne Oleje, na długości odżywką tybetańską Planeta Organica
3. Na odsączone włosy złota maska Ajurwedyjska Planeta Organica na 30 min pod czepek i ręcznik
4. Żel lniany na wilgotne włosy
5. Włosy schły naturalnie, jak zawsze w moim przypadku 


Pielęgnacja łatwa, prosta i przyjemna ;) Jak na mnie to można by ją wręcz nazwać minimalistyczną.
Złota maska jak zwykle spisała się u mnie bardzo dobrze, a żel lniany nadał pięknego skrętu pozostawiając włosy miękkie i przyjemnie w dotyku. Zero puchu i innych niepożądanych efektów.



Zdjęcie w naturalnym świetle, zaraz po wyschnięciu



Jak wam się podoba takie zestawienie i efekty? 


Pozdrawiam,
Karolina.